Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Igrzyska śmierci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Igrzyska śmierci. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 lipca 2012

Kosogłos

Ohhh miałam napisać zaraz po przeczytaniu, ale niestety nie miałam na to zbyt dużo czasu. Jest weekend, więc nadrabiam !! Trzecia część trylogii zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie. Oprócz bardzo pasującego mi wątku miłosnego nie zabrakło oczywiście wojny, powstań, rebeliantów i naszego tytułowego Kosogłosa- symbolu oporu wobec władzy Kapitolu.

Główna bohaterka - Katniss - po przybyciu do 13 Dystryktu zostaje poproszona przez władze do zostania Kosogłosem. Peeta znajduje się w rękach Kapitolu. Gale został uchonorowany za ocalenie części mieszkańców Dwunastki. Historia przedstawiona w Kosogłosie jest moim zdaniem najbardziej poruszająca i prawdziwa. Nie będę mówić o schemacie wojna i miłość, ponieważ zbagatelizowałabym przesłanie powieści. Katniss nie ma pojęcia o swoich uczuciach. Nie jest ich pewna aż do końca. Do momentu powrotu do domu po wszystkich dramatycznych przeżyciach. Jest natomiast pewna, że chce uczestniczyć w walce i zabić Snowa. To jest jej główny cel. Jak potoczy się cała historia młodej dziewczyny, która wywołała bunt u setek tysięcy mieszkańców Panem? Przeczytajcie, a się dowiecie. Polecam jeszcze bardziej niż dwie poprzednie książki Suzanne Collins.
xoxo Niśka

sobota, 30 czerwca 2012

W pierścieniu ognia...

Nie minął tydzień, a ja już zdążyłam zakończyć rok szkolny, wziąć udział w koncercie wakacyjnym, kupić i sprzedać podręczniki szkolne oraz przede wszystkim przeczytać drugą część trylogii Suzanne Collins pt : "W Pierścieniu Ognia".

Książka jest na tyle wciagająca, że nadal chcesz więcej. Nie możesz się oderwać. Cały czas coś się dzieje. Zagadki i tajemnice. Nie możesz odejść nie odkrywając prawdy. Lecz gdy już ją poznasz pojawia się następny znak zapytania. I jak tu nadążyć?? Trzeba mieć czas. Być wytrwałym. Lubić czytać. Rozumieć. Oczywiście powieść napisana jest tak, że nigdy do końca nie rozumiesz o co w tym wszystkim chodzi. Dlatego kończąc drugą część sagi musisz sięgnąć po następną. Nie opędzisz się od myśli na temat głównych bohaterów: Katniss, Peety czy nawet Gale'a i Prim. Oni wszyscy tworzą wątki niezrozumiałe i pogmatwane. Nie masz pewności czy stanie się tak jak myślisz, bo nagle autorka może zmienić myślenie postaci. I co tu zrobić?? Po prostu czytać i starać się zrozumieć przesłanie książki. Powodzenia. Zachecam oczywiście ;)

xoxo Niśka

środa, 27 czerwca 2012

Na śmierć i życie

Hej ludziska ;) Ostatnio napisłam tutaj parę zdań o Dyktatorze. Oglądaliście?? Podobało się? W każdym bądź razie wracam do mojego głównego zamysłu związanego z tym blogiem i skrobię kolejną recenzję.

Dostałam na Wielkanoc całą serię książek Suzanne Collins. Początkowo wiedziałam tylko tyle, że stworzono niedawno film na podstawie tej powieści. Uznałam, że to nie jest książka dla mnie. Oceniłam ją pochopnie. Po tytule. Lecz nie miałam ostatnio w domu nic do czytania. W piątek skończyłam Dziewczynę na Times Square, o której jeszcze napiszę. Wzięłam z półki Igrzyska Śmierci. Przebrnęłam z trudem przez pierwsze 3 czy 4 rozdziały. Zupełny brak akcji. Opisy. Dla mnie nuda. Ale czytałam dalej. I co się okazało? Że nie mogę się oderwać. Nagle wszystko zaczęło robić się ciekawe, pasjonujące. Akcja. Przede wszystkim coś się działo. Wciągnęłam się do tego stopnia, że wczoraj ją skończyłam. Przy czym wczoraj przeczytałam ponad połowę. Losy bohaterki, wątek igrzysk i przede wszystkim skomplikowana sytuacja uczuciowa nie dadzą ci szansy na zakończenie czytania bez pytań kłębiących się w twojej głowie. Momentalnie sięgnęłam po W Pierścieniu Ognia- drugą część trylogii. I znowu brak akcji. Ale uczę się na własnych błędach i jestem wytrwała. Zapewne jeszcze 2 czy 3 rozdziały i znów nie będę widziała świata poza Katniss i Peetą razem z ich przyjaciółmi i rodzinami. Polecam gorąco. Nigdy żadna historia nie wywarła na mnie takiego wrażenia. Wyobraźnia musi działać. Abstrakcyjność miejsca i czasu akcji. Nie wiesz jak autorka wymyśliła taki świat przedstawiony. Przeczytajcie. Ja nie oglądałam ekranizacji, choć teraz bardzo chcę. Lecz zawsze najpierw czytajmy książki. Film nie odda tego co chciał nam przekazać autor. Te emocje, które towarzyszą odbiorcy. Nie da się tego przenieść na ekran. Chyba, że film także jest genialny. Nie widziałam. Ale jak zobaczę, to się przekonam. I także napiszę. Teraz idę pochłaniać drugą część. Papa.
xoxo Niśka