Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Niedzielny magazyn pasji. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Niedzielny magazyn pasji. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 24 listopada 2013

Niedzielny magazyn pasji.

Dzisiaj stałam sobie w kuchni nad kolejną porcją ciasteczek i przypomniałam sobie o tym dawno nieporuszanym przeze mnie temacie na blogu.. Pasja..
Nie pisałam, bo nie miałam pomysłu, co jeszcze jest dla mnie bardzo ważne. Dziś już wiem: PIECZENIE
Kocham kuchnię, ale jedynie wtedy, gdy stoję nad słodkościami. Prawie codziennie odwiedzam blogi z cudnie wyglądającymi wypiekami i innymi rozmaitościami. Nieraz oczywiście przepisy wykorzystuję i całkiem nieźle mi to wychodzi.. Przynajmniej do tej pory i zdaniem wszystkich moich konsumentów ^^
Zwykle zaglądam na:
http://www.mojewypieki.com
http://cioccolatogatto.blox.pl
Już zasadzam się na świeżo wydaną książkę pierwszej blogerki- Doroty Świątkowskiej i mam nadzieję, że jak najszybciej wpadnie ona w moje ręce. Tymczasem skończyła piec kruche ciasteczka <z jej właśnie przepisu> na prezent dla Kasi, która dziś obchodzi swoje sweet sixteen. Doszłam w końcu do wniosku, że co jak co, ale jedzenie to zawsze dobry podarunek. Tak samo zrobiłam z własnymi urodzinami- ciasteczka zamiast standardowych cukierków. I w ten oto sposób wiem, jak rozwiążę problem Mikołajek..





















xoxo Niśka

niedziela, 27 stycznia 2013

Niedzielny magazyn pasji.

Dawno nie zaglądałam tu w niedzielę, a nawet jeżeli, to nie dodawałam żadnych notek. Ale dzisiaj się zmobilizowałam, chyba tylko dlatego, że chcę uciec od nawału obowiązków, a pisanie to jedna z moich niewielu odskoczni od czytania wojennej lektury i rozwiązywania konkursowych zadań, które tylko mieszają mi w głowie.
No właśnie... jaką rozważymy dziś pasję... Myślę, że skoro ostatnio prześladuje mnie pisanie i moja własna wyobraźnia, to na tym się skupimy. Pisanie... Kocham to robić. Co prawda jestem umysłem ścisłym, moim konikiem jest matematyka i fizyka, a z polskiego po prostu udaje mi się na koniec semestru wyciągnąć piątkę. Jednak od zawsze mam ogromną wyobraźnię. Pewnie wiele z was tak ma, że wieczorem, przed zaśnięciem układa sobie scenariusze życia, które nigdy się nie spełnią, snują plany i marzą. Ja tak właśnie mam, chyba że moja głowa już leży na podszce, a powieki opadają bezwładnie, do mózgu nie docierają żadne sygnały tylko całe ciało i umysł domagają się snu. Wtedy nie mam sił. Ale wtedy, kiedy mam zaczynam wyobrażać sobie przeróżne miejsca, osoby... Jako pasjonatka architektury wnętrz zawsze widzę pokoje swoich bohaterów, co zaraz mam ochotę przenieść na papier, ale nie zawsze dochodzi to do skutku. Pewnego dnia postanowiłam założyć bloga i pisać. Pisałam już długo i ciągle nie mogłam się rozwinąć. Moje zamyślenia cały czas się zmieniały, nie miałam weny. Doszłam do wniosku, że za bardzo to wszystko zagmatwałam i skomplikowałam. Na chwilę porzuciłam moje dzieło życia i zaczęłam pisać coś zupełnie nowego, krótszego, prostszego w zrozumieniu, ale niekoniecznie lżejszego. Ale o tym powinniście się sami przekonać. Proszę was o opinie na temat prologu, który już tam jest i dodawanie się do obserwatorów, gdyby spodobały się wam efekty mojej wyobraźni...

A wy? Piszecie? Macie swoje blogi, czy raczej rękopisy w szufladach? A może jakieś inne pasję, o których jeszcze nie wiem? Komentujcie ^^ Czekam

niedziela, 9 września 2012

Niedzielny magazyn pasji...

Dawno tu nie zaglądałam. Przepraszam was bardzo, jednak rok szkolny, a wcześniej przygotowania do niego robią swoje. Tyle rzeczy zwaliło mi się na głowę. Jednak przyszedł upragniony weekend i możliwość wylania swoich myśli na... bloga. Ja już tak mam- gdy coś za bardzo zaprząta moje myśli muszę wyrzucić to z siebie i stworzyć dokument pełen moich przemyśleń. Tak właśnie powstają pliki do działu Moja twórczość. Nie wszystko mogę wam udostępnić, ponieważ a nóż widelec ktoś z moich znajomych przeczyta to i znajdzie w tekście odnośnik do siebie lub kogoś, kogo znamy, a to nie zawsze byłoby miłe. Z góry przepraszam tych ludzi. ;)
Ale skoro piszemy tu o pasjach, to właśnie zrobiłam mały wstęp do pasji zatytułowanej przeze mnie Rządza pióra. Czasami po prostu siadam przy komputerze i piszę. Nie bezmyślnie, tylko na jakiś wyznaczony temat, który nasuwa się sam. Piszę spontanicznie, ale usystematyzowanie. Ostatnio preferuję coś w stylu rozmowy z osobą, która nie wypowiada się w tekście. Pytania. Odpowiedzi. Zagadki. A z resztą sami możecie ocenić wchodząc w kategorię Moja twórczość.
A wy jakie macie pasje? Co dzieje się z waszymi myślami, których czasami jest za dużo? Może wy też lubicie czasami się wypisać. Proszę serdecznie o komentarze ;).


xoxo Niśka

niedziela, 5 sierpnia 2012

Niedzielny magazyn pasji

Po zmianie nagłówka, nazwy, adresu i ogólnego wyglądu bloga czas na porządki wśród postów. Zacznę od stworzenia głównych cykli jak np. ten: Niedzielny magazyn pasji...
A więc zaczynamy. Pasja, która zajmuje w moim życiu pierwsze miejsce to... architektura, dekoracja wnętrz. To jest coś co kocham najbardziej. To z czym wiążę moją przyszłość. Zaczęło się już kilka lat temu, kiedy moi rodzice robili remont w biurze. Wtedy próbowali znaleźć idealne rozwiązanie, żeby ustawić sprzęty, biurka. W jednym z pokoi mieli spory problem. Dosiadłam się do nich, jako wówczas 7- czy 8-latka i narysowałam, jak to sobie wyobrażam. Ku mojemu zdumieniu do dzisiaj właśnie tak, jak zaprojektowałam, wygląda sekretariat. To wyznaczam sobie jako umowną datę początku zainteresowania architekturą.
Nigdy nie mam z tym problemu. Mam ogromną wyobraźnię. Często czytając książkę wyobrażam sobie, jak wygląda mieszkanie czy dom bohatera. Potem przelewam myśli na papier, z tym że nie słowami, lecz wielką ilością prostuch i krzywych.



A wy? Jakie macie pasje? Podzielcie się w komentarzach. Najciekawsza pasja zostanie uwzględniona w przyszłotygodniowym magazynie ;).
xoxo Niśka