Pokazywanie postów oznaczonych etykietą remis. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą remis. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 czerwca 2012

Powrót na sam koniec

Wróciłam. Przepraszam za przerwę w relacji. Teraz trudno mi wszystko nadrobić. Jestem tu teraz, gdy Polska przegrała swój mecz o wszystko 0 do 1. Jednak pokazała klasę. Tytoń jest naszym bohaterem narodowym nr 1 w tym momencie. Co do innych...
Dziś dwa ostatnie mecze w grupie śmierci. Zostaną rozegrane na stadionach ukraińskich w Charkowie i we Lwowie. Kibiców zapraszamy przed telewizory i do stref kibica już o godzinie 20:45. W takim razie dzisiaj poznamy ostateczny układ tabeli w grupie B. Grupa A wyłoniła już 2 zespoły awansujące do ćwierćfinałów. Zaskoczeniem są Grecy, którzy w ostatnim starciu pokonali potencjalnie najlepszych Rosjan. My zawiedliśmy w meczu z Czechami i daliśmy rywalom wyjście z grupy na pozycji 1 z 6 punktami na koncie. Jak na razie faworytami grupy B są Niemcy mający obecnie 6 punktów. Drugie miejsce w tabeli zajmują Duńczycy oraz Portugalczycy- po 3 punkty. Mecz o honor grają dzisiaj Holendrzy, którzy z wynikiem 0 pkt nie mają szans na ćwierćfinały.
Kolejne grupy- C i D nie mają tak jasnej sytuacji jak w przypadku Niemiec. W grupie C Hiszpanie i Chorwaci mają po 4 punkty, Włosi 2, natomiast bez punktu i bez szans są Irlandczycy. Grupa D jest w podobnej sytuacji- Francja i Anglia po 4 punkty, Ukraina- 3, Szwedzi- 0. A więc pewne jest, że nie zobaczymy już Polaków, reprezentacji Holadnii, Szwecji oraz Iralndii.
Jaki finał obstawiamy??
Na razie ostatnie starcia w fazie grupowej. Pierwszy ćwierćfinał 21 czerwca. Zagrają w nim na pewno Czesi oraz druga drużyna z grupy B. 22 czerwca Grecja zagra z najlepszymi z grupy śmierci. Teraz czekamy na kolejne punkty, informacje, remisy, zwycięstwa i porażki.
Zapraszam też do poznania naszych stadionów na ciekaweobiekty-architektura.blogspot.com.
xoxo Niśka

poniedziałek, 11 czerwca 2012

Dzień trzeci...

Wczorajsze zmagania zakończyły się dosyć emocjonująco. Wygrana Chorwacji oraz remis Włoch z Hiszpanią. Chorwaci zaskoczyli strzelając pierwszą bramkę już w 3'. Następnie drugie trafienie przed przerwą i kolejne po niej. Co prawda Irlandczycy jeszcze zremisowali na 1:1, lecz ostatecznie zostali pokonani 3:1. Mecz narodów z południa był zdecydowanie bardziej zacięty. Do przerwy wynik wyglądał bardzo niepocieszjąco. 0:0. Jednak dopiero co wprowadzony zawodnik Włoch momentalnie trafił do bramki w 61' doprowadzając do prowadzenia Italii nad Hiszpanią. Ci jednak potrzebowali zaledwie 3 minut, by już w 64' strzelić gola ustanawiając remis. Oczywiście moje serce zawsze będzie przy niebieskich, ponieważ kocham ten kraj i tych ludzi. Jednak szansa stracona przez jednego z graczy wręcz mną wstrząsnęła. Przy sytuacjach sam na sam z bramkarzem nie można czekać aż przeciwnik odbierze ci piłkę!! Na szczęście zawodnik zszedł z boiska i wszedł na nie przyszły strzelec pierwszej bramki w meczu. Znamy już więc także sytuację w grupie C. Dziś więc ostatnia czwórka: Ukraina ze Szwecją oraz to ciekawsze spotkanie- Francja z Anglią. Mecz gospodarzy mistrzostw o godz 20:45 na TVP1, natomiast drugi o 18:00 na TVP2. Ostatnie spotkania w fazie grupowej odbędą się na Ukrainie- w Doniecku i w Kijowie. Mecze grupy C rozgrywały się na arenach polskich w Gdańsku oraz w Poznaniu.
Więcej na ciekaweobiekty-architektura.blogspot.com .

sobota, 9 czerwca 2012

Nie trzeba kochać...

Może tytuł posta nie wskazuje na to o czym napiszę. Ale jest taki, ponieważ piszę o czymś co mało mnie interesuje, aczkolwiek teraz powinno. I to bardzo. Chodzi bowiem o nasze kochane EURO 2012. Bo nie można być na nie obojętnym będąc Polakiem. Wszystko dzieje się u nas. Każdego po części interesuje jak grają nasi. A więc zacznijmy od meczu inauguracyjnego. Dobrze napisałam?? ;) Polska; Grecja. Jakie wrażenia? Niewiarygodne. Potwierdza on regułę Polak potrafi. Oczywiście na początku grali tak, że wygraną mieli w kieszeni. 1:0 dla Polski. Sytuacja wyglądała tak do 45 minuty. Jednak brak motywacji w przerwie sprawił, że nie skupili się na utrzymaniu przewagi, zarówno w ilości zawodników (czerwona kartka dla Greków), jak i w ilości zdobytych bramek. Nasz bramkarz także zobaczył czerwony kartonik, broniąc zacięcie naszej bramki. Patrząc na wszystko z innej perspektywy lepsze to niż wygrana przeciwników. W każdym bądź razie bądźmy wdzięczni Tytoniowi za obronienie karnego. Gdyby nie on nasze szanse na wyjście z grupy byłyby w zasadzie żadne. Wtedy możnaby było mówić o podziale meczów na inauguracyjny, mecz o wszystko i mecz o honor, czyli o nic. Rozgrywka zakończyła się jednak remisem, po 1 dla każdej z drużyn. Po całym wielkim wydarzeniu, otwarciu mistrzostw przyszła pora na drugi mecz. Mecz naszych rywali z grupy. Rosja: Czechy. I tutaj sytuacja była mniej emocjonująca, gdyż wynik 4:1 nie pozostawia nic do mówienia. Na początku to Czesi wyglądali na tych w lepszej formie. Jednak Rosjanie tylko czekali na odpowiedni moment. Do przerwy wynik 2:0. No cóż. Wolelibyśmy remis. I wtedy Czesi strzelają bramkę na 2:1. I tylko czekamy. Kilka niewykorzystanych sytuacji. I znów zmęczenie powaliło zawodników. Rosjanin trafia do bramki Czechów po raz drugi doprowadzając do wyniku 3:1. Równocześnie z tatą oznajmiliśmy: To po meczu. Następnie dopiero co wprowadzony zawodnik ustanawia wynik 4:1. Czesi trafiają w siatkę... lecz był spalony. Bramka nieuznana. I sytuacja na ten moment w naszej grupie jest już jasna.
Dziś przyszedł czas na grupę śmierci. Trwa własnie mecz Dania: Holandia. Zerkam na wynik i... 1:0 dla Duńczyków. Bramka strzelona w 24 minucie spotkania. Następnie będziemy świadkami spotkania Niemców z Portugalią. Czekamy na wyniki końcowe. Może jutro dostarczę wam następną porcję mojej relacji z mistrzostw. Kto wie... Wiem, że wszystko śledzicie i wiecie na bieżąca, ale to będzie taka pamiątka w archiwum mojego bloga... A relacja z meczu obecnie na antenie TVP2. Możemy także śledzić zmagania grupy B i innych na onet.pl. Mecz Niemcy: Portugalia o 20:35 na TVP1. Zapraszam ;)